MAWI Firma Księgarska rok założenia 1990

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

List otwarty do Prezydenta Konina

Email Drukuj PDF

Szanowni Państwo!

Ponad miesiąc temu wystosowałem do Prezydenta Konina list dotyczący konkursu na kandydata na stanowisko Dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie.

Pan Prezydent na list do dzisiaj nie odpowiedział. Redaktor Naczelny „Przeglądu Konińskiego” po przeczytaniu listu i zastanowieniu się, podjął decyzję, że list opublikuje, po czym… listu nie opublikował. Redakcja Portalu LM na propozycję opublikowania listu w ogóle nie zareagowała. Taka konińska rzeczywistość…

W tej sytuacji robię co mogę, czyli upubliczniam list samodzielnie.

 

A miało być inaczej!

List otwarty do Prezydenta Konina Piotra Korytkowskiego i członków komisji wybierających kandydata na dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie:

Pełen wiary i nadziei w „nowe otwarcie” w naszym mieście wziąłem udział w konkursie na kandydata na dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej (MBP) w Koninie. Nie zostałem wybrany.

Procedura konkursowa nie przewiduje możliwości odwołania się do drugiej instancji ani ponownej analizy przedstawionych dokumentów, dlatego publicznie - pod rozwagę zainteresowanych życiem kulturalnym miasta Koninian - pytam Pana i Członków komisji konkursowej - JAKIE KWALIFIKACJE POWINIEN MIEĆ DYREKTOR KONIŃSKIEJ KSIĄŻNICY?

MBP to duża i niezwykle ważna dla Konina placówka kultury. Instytucja zatrudniająca prawie 50 pracowników; instytucja dysponująca, liczonym w milionach publicznych złotych, budżetem; instytucja, w której zarejestrowanych jest 11 tys. czytelników wypożyczających rocznie 230 tys. książek.

Zawieszając w przestrzeni publiczno-kulturalnej Konina pytanie o kwalifikacje, jakie powinien mieć dyrektor MBP poniżej przedstawiam swoje, które okazały się być niewystarczające dla objęcia stanowiska dyrektora konińskiej książnicy:

  • Ukończyłem wyższe (dzienne) studia magisterskie na Wydziale Nauk Społecznych UAM w Poznaniu. Z wykształcenia jestem dziennikarzem i nauczycielem.
  • Przez kilka lat pracowałem jako etatowy dziennikarz: „Przeglądu Konińskiego” i „Wielkopolskiego Zagłębia”. Pisywałem także dla prasy ogólnopolskiej; byłem m.in. stałym współpracownikiem tygodnika „Wprost” i „Ilustrowanego Kuriera Polskiego”.
  • Od prawie 30 lat pracuję w środowisku książek, z książkami i dla książek. Jestem współzałożycielem Firmy Księgarskiej MAWI spółki jawnej. W swoim czasie była to jedna z największych tego typu firm księgarskich w Wielkopolsce.
  • Z racji doświadczenia i wykonywanego zawodu, jak mało kto w promieniu wielu kilometrów, wiem gdzie najlepiej i najtaniej kupić książki. Współpracowałem bezpośrednio ze wszystkimi największymi wydawnictwami i hurtowniami księgarskimi w Polsce. Znam bardzo wielu ludzi z tej branży.
  • W najlepszych dla MAWI czasach firma miała sześć księgarń w Koninie oraz po jednej: w Kole, Turku i Zagórowie (czyli więcej niż filii MBP) i zatrudniała kilkunastu pracowników.
  • Umiem, ponieważ robiłem to przez wiele lat, racjonalnie zarządzać budżetem liczonym w milionach złotych. Subtelna różnica między MBP, a firmą prywatną polega na tym, że w MBP chodzi tylko (albo aż) o to, żeby rozsądnie wydawać przekazaną przez miasto Konin dotację, a w firmie prywatnej, żeby pieniądze wydać trzeba je najpierw zarobić.
  • Przez lata byłem opiekunem praktyk zawodowych uczniów szkół handlowych i konińskiego Liceum Księgarskiego (było takie!).
  • Od lat zajmuję się propagowaniem książek i czytelnictwa. Prowadziłem rubryki poświęcone nowościom książkowych w konińskich dodatkach „Gazety Poznańskiej” i „Głosu Wielkopolskiego”; występowałem w stałych audycjach zapowiadających premiery książkowe w Radiu „Konin” i Radiu „RRM”.
  • Byłem organizatorem spotkań z autorami książek (m.in. z prof. Józefem Lewandowskim, Theo Richmondem, Romualdem Koperskim, Piotrem Reissem i Adamem Michnikiem). Byłem także współorganizatorem spotkań z konińskimi twórcami, które odbywały się w MBP (z Józefem Mazurkiewiczem, Zygmuntem Kowalczykiewiczem, Andrzejem Majewskim i Stanisławem Sroczyńskim).
  • Po zapaści rynku księgarskiego w Polsce (darmowe podręczniki szkolne) stworzyłem małą oficynę wydawniczą, która specjalizuje się w wydawaniu książek związanych z historią Konina oraz książek pisanych przez koninian. Oficyna w czasie siedmiu ostatnich lat wydała 30 tytułów książek (zdaje się, że więcej niż wydawnictwo MBP „Setidava”) o łącznym nakładzie ponad 20 tys. egzemplarzy. Wszystkie te książki osobiście zredagowałem.
  • Nie tylko wydaję i redaguję, ale także piszę książki. Jestem autorem czterech (współautorem jednej) publikacji związanych z historią Konina i znanymi koninianami oraz trzech numerów periodyku „Kalendarz koniński”. Miesiąc temu wydałem, zaadaptowany przez mnie, debiut literacki naszej konińskiej pisarki - Zofii Urbanowskiej.
  • Umiem pozyskiwać środki zewnętrzne. W latach 2016-2018 napisałem i uzyskałem dofinansowanie dla pięciu zadań w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) pt. „Partnerstwo dla książki”. Warto podkreślić, że ja te zadania wymyślam, piszę (składam wnioski), realizuję, a na końcu także rozliczam księgowo (od lat samodzielnie prowadzę księgowość i rozliczenia z ZUS firmy MAWI). Z tego co wiem konińska książnica w programach MKiDN nigdy nie uczestniczyła.
  • Od trzech lat, w ramach realizacji programu MKiDN odbyłem ponad 200 spotkań z młodzieżą w szkołach podstawowych i średnich oraz filiach MBP, w czasie których propaguję historię Konina i wiedzę o książkach.
  • Nie angażuję się w politykę, co nie oznacza oczywiście, że nie mam prywatnych poglądów politycznych. Uważam jednak, że zawód księgarza i bibliotekarza (nie tylko zresztą) zobowiązuje do nieobnoszenia się ze swoimi poglądami politycznymi i nieuczestniczenia w bieżącej dyspucie politycznej. Dlaczego? Nadmiernie rozpolitykowany bibliotekarz czy księgarz może wpaść na groźny pomysł dzielenia książek na: słuszne, mniej słuszne i niesłuszne, a to postawa z gruntu sprzeczna z misją jaką ma pełnić publiczna książnica, czy księgarnia.

Na początku tego listu nie bez powodu zadaję pytanie o kwalifikacje, jakie powinien mieć dyrektor MBP w Koninie. Powołana przez Pana komisja konkursowa uznała bowiem (tak wynika z podsumowania przyznanych punktów), że moje kwalifikacje są najniższe (sic!).

 

Jacek Wiśniewski (Mawi Konin)


Share

Poprawiony: piątek, 26 lipca 2019 13:47